cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Stephen Hawking, zapytany o swój iloraz inteligencji, odpowiedział: "Nie mam pojęcia. Ludzie którzy przechwalają się swoim IQ to nieudacznicy."
logo-head
Dodano: 07.10.2020
autor: Jackson
Dziewięcioletni uczeń Saneie Masilela z Południowej Republiki Afryki poślubił 62-letnią Helen Shabangu.
logo-head
czytaj dalej
Za małżeństwem tej nietypowej pary nie stoi głębokie uczucie, jakim do siebie zapałali, a sen, w którym przodkowie pana młodego nakazali mu ożenek właśnie z Helen. Gdyby chłopiec nie poślubił 62-latki, rodzinę spotkałoby coś strasznego – tak przynajmniej uważa jego matka. Ślub pochodzącego z Tshwane Saneie z kobietą, która mogłaby być jego babcią, wywołał spore kontrowersje. Lokalna społeczność uznała akt za „obrzydliwy”. Jednak jego rodzice tłumaczą, że małżeństwo nie ma żadnych konsekwencji prawnych i jest jedynie rytualnym obrzędem dla zadowolenia zmarłych przodków.

W rok po pierwszej ceremonii zaślubin para wybrała się do Ximhungwe w Mpumalanga – rodzinnych stron panny młodej, żeby odnowić małżeńską przysięgę. Zarówno podczas pierwszej, jak i drugiej uroczystości Helen towarzyszył jej prawowity małżonek – 66-letni Alfred Shabangu, którego kobieta poślubiła 30 lat temu. – Nie mam problemu z tym, że poślubiła chłopca. Nie obchodzi mnie, co mówią inni – powiedział dziennikarzom pan Shabangu – Moje dzieci również nie mają z tym problemu – dodał.

Po ślubie, jak to zazwyczaj bywa – odbyło się huczne wesele. Uczestniczyło w nim prawie 100 osób. Rodzina Saneie przeznaczyła na uczczenie tej doniosłej chwili w życiu 9-latka 1500 funtów, co w przeliczeniu na złotówki daje ponad 7 tys. zł. Część z tej kwoty otrzymała wybranka Saneie. Uzbieranie takiej sumy na pewno nie było łatwe dla 47-letniej matki chłopca, która oprócz niego wychowuje jeszcze czworo dzieci. Kobieta pracuje razem z żoną syna w centrum recyklingu i chłopiec – chociaż nie mieszka z małżonką, widuje ją niemal codziennie. A co o ślubie myśli sam Saneie? – Jestem szczęśliwy, że poślubiłem Helen, ale pójdę do szkoły i będę ciężko się uczyć, a kiedy będę starszy – poślubię panią w moim wieku – powiedział młody żonkoś po ceremonii. 
Źródło:  www.thephuketnews.com
Dodano: 07.10.2020
autor: MaulWolf
Słonie mogą umrzeć z powodu złamanego serca.
logo-head
Dodano: 07.10.2020
autor: Jackson
Jeśli włączysz szum radia, rozetniesz piłeczkę pingpongową na pół, włączysz czerwone światło, położysz się wygodnie na plecach i zakryjesz oczy połówkami piłeczki, wpatrując się w czerwone światło, zaczniesz mieć halucynacje.
logo-head
czytaj dalej
Dlaczego się tak dzieje? - zapytacie. Otóż piłeczki i szumy tworzą dla mózgu coś w rodzaju "klatki sensorycznej". Co to znaczy? Jak dobrze wiecie, mózg jest głównym "procesorem" odbierającym efekty "pobierane" przez zmysły. Nagle jednak "procesor" zostaje zablokowany - odbiera tylko jeden obraz i tylko jeden dźwięk. Po kilku minutach zaczyna "wariować" - mózg nie może być po prostu taki "bezczynny" - nawet jeżeli śpimy musi odbierać bodźce.

A skąd bierze bodźce, kiedy cały organizm pogrążony jest w śnie - nie widzi, nie słyszy, nie czuje? To proste - mózg sam sobie wytwarza doznania zmysłowe! Chodzi tu o sny. W snach słyszymy czyjeś głosy, widzimy różne nielogiczne rzeczy. W Eksperymencie Ganzfelda jest podobnie - mózg nie odbierając żadnych efektów zmysłowych, sam zaczyna sobie tworzyć różne rzeczy - sam wytwarza przypadkowe obrazy i dźwięki. Jeżeli jesteś w gronie tych osób, które podczas snu czują zapachy, to Twój mózg podczas Eksperymentu Ganzfelda też sobie wytworzy jakiś zapach.
Źródło:  en.wikipedia.org
Dodano: 07.10.2020
autor: MaulWolf
W brytyjskim zoo pracownicy musieli odizolować pięć papug, które nauczyły się przeklinać i obrażać odwiedzających.
logo-head
czytaj dalej
Pracownicy Lincolnshire Wildlife Park w Wielkiej Brytanii musieli odizolować pięć papug żako. Billy, Elsie, Eric, Jade i Tyson, bo tak mają na imię ptaki, zostały zaadoptowane przez zoo w sierpniu tego roku i odbywały kwarantannę w jednym pomieszczeniu. Podczas przebywania na małej powierzchni, tylko w swoim towarzystwie szybko nauczyły się przeklinać i obrażać siebie nawzajem. "Zauważyliśmy to bardzo szybko. Jesteśmy przyzwyczajeni do przeklinających papug, ale nigdy nie zdarzyło się, żeby robiło to pięć na raz" - mówi dyrektor parku Steve Nichols. Niestety, gdy papugi zostały przeniesione do klatki dostępnej dla odwiedzających, ich złe nawyki nie zniknęły. Ptaki nadal przeklinały, a nawet obrażały odwiedzających. Ze względu na dużą ilość dzieci wśród gości zoo, ptaki zostały rozdzielone i przeniesione w miejsce niedostępne dla zwiedzających. "Mam nadzieję, że teraz poznają różne nowe słowa. Ale jeśli nauczą wulgarnego języka pozostałe i skończymy z 250 przeklinającymi ptakami, to nie wiem, co zrobimy" - powiedział dyrektor zoo.
Źródło:  podroze.gazeta.pl
Dodano: 07.10.2020
autor: MarcinZbezu
W lesie odnaleziono ogromną pajęczynę, która mogłaby złapać dorosłego człowieka.
logo-head
czytaj dalej
Urzędnicy ds. ochrony przyrody w amerykańskim stanie Missouri odkryli gigantyczną pajęczynę, która jest tak duża, by złapać człowieka. Misterna, okrągła sieć skonstruowana między dwoma drzewami, została zbudowana przez pająka tkacza kul, który jest ogólnie nieszkodliwy dla ludzi. Te pająki występują również w Polsce.

Francis Skalicky, autor zdjęcia i pracownik departamentu Ochrony Przyrody w Missouri, udostępnił je na profilu facebookowym organizacji. Pod fotografią pojawiło się wiele komentarzy. "Przeraziłbym się, widząc to i wiedząc, że w pobliżu czyha pająk wielkości mojej dłoni" - napisał jeden z internautów.

Pajęczyna wygląda spektakularnie, ale i przerażająco. Jest to przede wszystkim dowód na niezwykłą architekturę natury. Niektórzy apelują, by w miejscu występowania szczególnie dużych okazów krzyżaków, ustawiać specjalne znaki ostrzegające przed możliwością występowania gigantycznych sieci. 
Źródło:  tvnmeteo.tvn24.pl
Dodano: 07.10.2020
autor: MaulWolf
31 letni Joel Guy ugotował swoją mamę, ponieważ ta kazała mu iść do pracy.
logo-head
czytaj dalej
Do zabójstwa Guyów doszło 26 listopada 2016 roku podczas weekendu Święta Dziękczynienia. Jak podaje Daily Mail, 31-letni mężczyzna stanął przed sądem i odpowiadał za zabójstwo własnych rodziców. Kiedy rodzice 27-letniego wówczas chłopaka nalegali, by znalazł w końcu pracę i sam się utrzymywał, doszło do tragedii. Syn wpadł na pomysł, że zamorduje rodziców, pozbędzie się ich ciał i będzie wygodnie żył z ich polis ubezpieczeniowych wartych pół miliona dolarów.

Wcielił swój plan w życie, który spisał na kartce papieru. Zaczął od ojca, którego zaatakował kuchennym nożem. Do napaści doszło w domowej siłowni. Syn zadał mu 42 rany kłute. Matka była w tym czasie na zakupach. Kiedy wróciła do domu, podzieliła los męża. Zginęła od 31 ciosów ostrym narzędziem. Kolejny punkt planu polegał na poćwiartowaniu zwłok i rozpuszczeniu ich w kwasie. Odrąbaną głowę matki postanowił wcześniej ugotować w garnku, by stała się łatwiejsza do zniszczenia.

 
 
Źródło:  www.antyradio.pl
Dodano: 06.10.2020
autor: Jackson
Jeśli położysz królika na plecach, wpadnie on w trans i przestanie się ruszać.
logo-head
Dodano: 06.10.2020
autor: MaulWolf
33 latek w dniu ślubu pobił na śmierć swoją żonę, a wszystko na oczach gości weselnych.
logo-head
czytaj dalej

Pan młody pobił na śmierć swoją żoną w dniu ich ślubu. Wszystko odbyło się na oczach przerażonych gości weselnych. 33-latek kilka dni wcześniej został wypuszczony z wiezienia, gdzie odbywał karę za morderstwo. Oksana poznała Stiepana, kiedy odbywał karę za morderstwo. Kobieta liczyła, że ślub pozwoli mu zmienić się na lepsze. 

Mężczyzna otrzymał przepustkę na wesele. Zdaniem świadków Stiepan zaczął być zazdrosny i oskarżał swoją żonę o "niewłaściwe zachowanie".

"Mężczyzna bił ją i kopał. Złapał ją za włosy, uderzył ją, wypchnął na ulicę, gdzie również dalej uderzał ją w różne części ciała i głowę. Później wrzucił ją do pobliskiego rowu" - mówił detektyw Kirill Petruszin

Źródło:  www.o2.pl
Dodano: 06.10.2020
autor: Jackson
We włoskim hymnie narodowym znajduje się wzmianka o Polsce. Fragment ten to: "Już Austriacki orzeł stracił swe pióra, krew włoską, krew polską pił wraz z Kozakiem. Lecz wypaliła mu serce".
logo-head
Dodano: 06.10.2020
autor: MaulWolf
następna strona