cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

11 grudnia firma Panek wynajmująca auta na minuty wprowadziła do swojej usługi Porsche. Samochód przetrwał 13 godzin, po czym został rozbity, gdy był prowadzony przez pijanego kierowcę.
logo-head
czytaj dalej
Porsche Cayman wprowadzone do oferty Panek Carsharing to samochód wyposażony w 245-konny silnik o pojemności 2,7 litra. Auto zostało wprowadozne do oferty firmy 11 grudnia, a cena jego wypożyczenia była przystępna - minutę wypozyczenia wyceniono na 3,99 zł, a każdy dodatkowy kilometr - na 4,99 zł. Niestety niewiele osób nacieszyło się prowadzeniem auta. W nocy, z 11 na 12 grudnia samochód uczestniczył w kolizji, na skutek której został roztrzaskany. Wynajmująca osoba nie była sprawcą wypadku, ale... okazało się że prowadziła samochód pod wpływem alkoholu. Stężenie alkoholu w krwi kierowcy przekroczyło dopuszczalny poziom o 0,2 promila.
Źródło:  www.facebook.com
Dodano: 13.12.2020
autor: MarcinZbezu

Zobacz również

W Chicago istnieje restauracja „Global McDonald’s”, w której można zamówić kanapki dostępne tylko w konkretnych krajach, np. Burger Drwala. Jest to jedyny taki McDonald’s na świecie.
logo-head
czytaj dalej
Ten wyjątkowy lokal McDonald’s znajduje się w dzielnicy West Loop Gate w Chicago. Menu w restauracji jest rotacyjne - w lokalu można spróbować regionalnych kanapek, frytek oraz deserów McDonald’s ze wszystkich lokali na świecie - od Kanady po Australię. Z racji ograniczonej przestrzeni i możliwości nie wszystkie kanapki dostępne są jednocześnie - menu zmienia się co jakiś czas, jednocześnie dostępnych jest zawsze kilka regionalnych pozycji, takich jak na przykład „polski” Drwal.
Źródło:  corporate.mcdonalds.com
Dodano: 24.01.2022
autor: MarcinZbezu
Od śmierci Krystyny Feldman mija 15 lat. Popularna Babka Kiepska odeszła 24 stycznia 2007 roku.
logo-head
Dodano: 24.01.2022
Dwóch mężczyzn przyszło na pocztę ze zwłokami swojego znajomego i chcieli odebrać jego emeryturę.
logo-head
czytaj dalej
W hrabstwie Carlow w Irlandii dwóch mężczyzn wniosło zwłoki swojego znajomego do irlandzkiego urzędu pocztowego, próbując otrzymać jego emeryturę.

W zeznaniach opisano, że mężczyźni podpierali nieboszczyka, by wyglądał na żywego. Niezwykła seria wydarzeń rozpoczęła się, gdy jeden z mężczyzn wszedł na pocztę prosząc o wydanie emerytury dla starszego znajomego. Odmówiono mu, a pracownicy poinformowali go, że emeryt będzie musiał być obecny przy przekazaniu pieniędzy.

Mężczyzna wrócił wkrótce z dwoma innymi mężczyznami, z których jeden był po sześćdziesiątce i wydawał się być "podpierany" przez dwóch pozostałych. Młodsi mężczyźni poprosili o wypłatę emerytury.

Pracownik poczty nie wydał gotówki i nabrał podejrzeń, postanowił wezwać policję, dwaj mężczyźni uciekli z miejsca zdarzenia, porzucając ciało.  

Policja przekazała informacje, że bada wszystkie okoliczności związane z niewyjaśnioną śmiercią starszego mężczyzny w rejonie Carlow. 

Kobieta mieszkająca obok poczty powiedziała, że ​​jej córka widziała dwóch mężczyzn wnoszących zmarłego do budynku pocztowego. „Moja córka wychodziła z domu i powiedziała, że ​​mężczyzna wyglądał źle, a jego stopy wlokły się po ziemi". 

Całą sprawę skomentował również burmistrz Carlow, radny Fianna Fáil Ken Murnane: „Byłem całkowicie zszokowany, gdy usłyszałem o tym, co się stało. Nie mogę uwierzyć, że ktokolwiek zrobiłby coś takiego".

 
Dodano: 24.01.2022
autor: Jackson
W 2014 roku Unia Europejska zapłaciła holenderskiej firmie Ecorys 360 000 euro za badania wpływu piractwa na sprzedaż treści chronionych prawami autorskimi. Następnie Unia ukryła raport, ponieważ sugerował on, że piractwo jest ogólnie nieszkodliwe.
logo-head
Dodano: 24.01.2022
Brat i siostra zakochali się w sobie. "Uprawiają miłość" i wychowują niepełnosprawne dzieci.
logo-head
czytaj dalej
Patrick Stuebing i Susan Karolewski nie mieli łatwego życia. W ich rodzinie urodziło się 9 dzieci - przeżyła czwórka. Ale to, co wydarzyło się po latach, delikatnie mówiąc, szokuje.

Patrick Stuebing i Susan Karolewski są rodzeństwem i mają razem czworo dzieci, z których dwoje jest niepełnosprawnych. Stuebing, który w 2005 r. został skazany na 14 miesięcy więzienia za kazirodczy związek, twierdził, że wyrok ten był pogwałceniem jego praw. Europejski Trybunał Praw Człowieka jest jednak innego zdania. Zdaniem Stuebing, skazanie go na więzienie było naruszeniem praw człowieka.

Para utrzymywała, że jej prawo do prywatności i życia rodzinnego zostało pogwałcone. Jednak Europejski Trybunał Praw Człowieka, z siedzibą w Strasburgu, orzekł, że państwo niemieckie może zakazać związków kazirodczych i nie stanowi to pogwałcenia podstawowych praw do ochrony życia rodzinnego.
W trakcie procesu sugerowana, że wyrok po myśli rodzeństwa mógłby stać się przyczynkiem do zmiany niemieckiego prawa. Niemcy mogłyby dołączyć do grupy państw, które nie zakazują lub nie penalizują kazirodczych relacji, o ile te odbywają się między dorosłymi osobami, za obopólną zgodą. Do takich krajów należą Francja, Turcja, Japonia i Brazylia.

Stuebing, pochodzący z Lipska, został adoptowany jako dziecko i swoją biologiczną rodzinę poznał dopiero w wieku 20 lat. 

Mężczyzna skontaktował się z rodziną w grudniu 2000 r., po śmierci biologicznej matki. Wtedy też rozpoczęła się jego bliska zażyłość z siostrą. 

Stuebing i Karolewski twierdzą, że ich miłość nie różni się niczym od każdej innej. Między 2001 a 2005 rokiem parze urodziło się czworo dzieci - troje z nich żyje dziś w domu dziecka, dwoje jest upośledzonych.

Główną przyczyną skazania Stuebinga była, według Trybunału, "ochrona małżeństwa i rodziny", gdyż zachowanie pary doprowadziło do pomieszania rodzinnych ról. Wzięto również pod uwagę "ryzyko poważnych uszkodzeń ciała" u dzieci poczętych w kazirodczym związku. Wysokie prawdopodobieństwo niepełnosprawności jest jednym z powodów istnienia prawa zakazującego kazirodztwa.

Prawnik rodzeństwa próbował podważyć zasadność takiej argumentacji, wskazując, że podobne ryzyko istnieje również w przypadku dzieci osób upośledzonych lub starszych kobiet, jednak sądy nie ingerują w ich prawo do prokreacji.

W trakcie rozpraw zauważono, że siostra Stuebinga nie została skazana, ponieważ cierpi na zaburzenia osobowości i była "jedynie częściowo odpowiedzialna" za swoje czyny.